Skandaliczną decyzję FIFA o zawieszeniu wykonania kary Folarina Baloguna skrytykowali Belgowie, Norwegowie, a nawet były szef piłkarskiej centrali - Sepp Blatter. Teraz głos zabrała UEFA. W oficjalnym komunikacie europejskiej federacji pojawiły się słowa o podważeniu wiarygodności rozgrywek i o konsekwencjach dla całej piłki nożnej.

Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein

Nie milkną echa skandalicznej decyzji FIFA, która zawiesiła wykonanie kary za czerwoną kartkę otrzymaną przez Folarina Baloguna w meczu USA - Bośnia i Hercegowina. Amerykanin wyleciał z boiska po brutalnym faulu na Tariku Muharemoviciu. Napastnik rzecz jasna nie chciał narazić rywala na kontuzję, ale efektem musiało być wykluczenie Baloguna z gry - a w efekcie, zawieszenie na kolejny mecz mistrzostw.

Zobacz wideo

Wydawało się, że wszyscy pogodzili się z brakiem najlepszego strzelca reprezentacji w spotkaniu z Belgią. Wszyscy... poza Donaldem Trumpem. Ubłagał on szefa FIFA i swojego przyjaciela, Gianniego Infantino, by Balogun mógł wystąpić w meczu o ćwierćfinał domowych mistrzostw świata. Powołując się na artykuł 27. kodeksu dyscyplinarnego, centrala zawiesiła na rok wykonanie kary.