Nocna akcja ludzi Morawieckiego w godzinie ultimatum. - Nie odchodzę z PiS. Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców - pisał minutę przed północą europoseł Piotr Müller. W południe Jarosław Kaczyński wygłosi oświadczenie.
Artykuł aktualizowany
- Chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii, do jakiej należałam i należę, czyli PiS… serce mi pęknie… - pisała chwilę po północy posłanka Anna Kwiecień.
"Przechodziłem z moją partią różne czasy i nie dam sobie wmówić grupie intrygantów, że jestem rozłamowcem. Cały czas jednak jestem przekonany, że te szkodliwe działania można powstrzymać. Nie "zamrażanie" i lojalki doprowadziły Prawo i Sprawiedliwość do władzy w 2015 i 2019 r. ale szeroka oferta programowa i personalna obozu Zjednoczonej Prawicy – to wpadło na X Szymona Szynkowskiego vel Sęk pół godziny przed północą.
skrót wydarzeń dnia













