Koniec spotkania ostatniej szansy z Kaczyńskim. Nieoficjalnie: Morawiecki nie podpisał "lojalki"

Około południa były premier Mateusz Morawiecki przybył do siedziby PiS przy ulicy Nowogrodzkiej na spotkanie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Po godzinie 15 rozmowa polityków dobiegła końca. Odbyła się w dniu, w którym upływa ultimatum postawione politykom należącym do zewnętrznych stowarzyszeń. Grozi im za to wykluczenia z partii.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Chodzi o uchwałę podjętą w ubiegłym tygodniu przez komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości, zgodnie z którą każdy parlamentarzysta musi złożyć deklarację o braku przynależności do "prowadzących działalność polityczną" stowarzyszeń w ramach ugrupowania. Ultimatum dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia Morawieckiego Rozwój Plus. Działanie w organizacji, jak przekonywał rzecznik PiS, "ma charakter rozłamowy i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów".

"W centrum Warszawy przed siedzibą PiS kamery, dziennikarze, fotoreporterzy zjechali już przed południem. Podglądali pasażerów wjeżdżających aut. Uchwycili przyjazd Jacka Sasina, pokazali spóźnionego kilka minut Morawieckiego. Zaczęły się rozmowy ostatniej szansy" - opisuje "Wyborcza". W rozmowach miał też brać udział Piotr Milowański, sekretarz generalny PiS i prawa ręka prezesa.