Ludzie, którzy podpisywali deklarację o wstąpieniu do PiS, nie muszą podpisywać kolejnych deklaracji o przynależności. Żadnej lojalki nie podpiszę, bo mi to się bardzo źle kojarzy - powiedział Mateusz Morawiecki.
Artykuł aktualizowany
O północy upłynął termin ultimatum dla parlamentarzystów PiS. Mieli wybrać PiS albo swoje stowarzyszenie Rozwój Plus. Mateusz Morawiecki oraz część jego zwolenników zadeklarowała, że partii opuszczać nie chce, ale deklaracji lojalności podpisywać nie będzie. W południe Jarosław Kaczyński ma wygłosić oświadczenie.
Zdaniem Morawieckiego "zamrożenie" stowarzyszenia Rozwój Plus oznaczałoby w praktyce jego likwidację. - W moje stowarzyszenie zaangażowało się tysiące ludzi, którzy chcą docierać do przedsiębiorców, młodych osób - podkreślił. - Jak mawiają Anglicy: horses for courses, wystawia się różne konie na różne wyścigi. Rozmowy z przedsiębiorcami, samorządowcami. Chcę się tym zająć, aby docierać do różnych grup elektoratów - zaznaczył polityk.
Dodał: - Mam nadzieję, że nie zostaniemy wypchnięci, bo tak ten proces wygląda, ale zawsze można się zatrzymać tuż przed przepaścią. Są niektórzy, którzy jeszcze poganiają, żeby biec szybciej na ścianę.













