O północy upłynął termin ultimatum dla parlamentarzystów PiS. Część zwolenników Mateusza Morawieckiego zadeklarowała, że partii opuszczać nie chce, ale deklaracji lojalności podpisywać nie będzie. W południe Jarosław Kaczyński ma wygłosić oświadczenie.
Artykuł aktualizowany
Były rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego, obecnie europoseł PiS Piotr Müller napisał w serwisie X, że nie odchodzi z ugrupowania, ale jednocześnie zaznaczył: "Nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców".
Müller twierdzi, że żaden z posłów należących do stowarzyszenia Rozwój Plus nie podpisał "lojalki".
- Nie czuję potrzeby podpisywania lojalek, bo przychodzą mi złe skojarzenia, jeśli chodzi o tego typu dokumenty. Lojalność udowadnia się w inny sposób niż poprzez siłowe próby wymuszenia na nas oświadczeń. Jeszcze ten język, że "musimy się dostosować", "musimy to podpisać", jest upokarzający. Nie wiem, czy chodzi o to, by nas upokorzyć, czy o to, by się dogadać - stwierdził w TVN24 Müller.













