Naczelnik wydziału ruchu drogowego w Grójcu, którego podwładni oskarżyli o mobbing i molestowanie, po ich skargach został delegowany do pracy w komendzie wojewódzkiej w Radomiu. - Jesteśmy teraz nękani kontrolami" - mówią policjanci z Grójca.

Poniżanie, zastraszanie, nocne telefony do podwładnych, nieprzyzwoite wiadomości do policjantek. To tylko niektóre z zarzutów, jakie naczelnikowi drogówki w komendzie policji w Grójcu stawiają podwładni. O tej sprawie pisaliśmy w połowie kwietnia tego roku, a także o tym, że prokuratura wszczęła śledztwo, a sześcioro policjantów ma w nim status pokrzywdzonych.

- Śledztwo nadal jest w toku, prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. Czynności na zlecenie prokuratury wykonują funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych, przesłuchiwani są kolejni świadkowie – mówi prokurator Maciej Oleś, szef Prokuratury Rejonowej Radom Zachód. Śledztwo dotyczy mobbingu, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez komisarza Michała Prokopczyka, od 2024 roku naczelnika wydziału ruchu drogowego w KPP Grójec.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.