Gracjan R. pisał do innych: "zaj***ę tego cza***a". Gonił Szymona po ulicy z nożem, nagrywał film, by go upokorzyć. Dzień później zaatakował w miejskim parku. Prokuratura nie dostrzegła rasistowskiego tła. Sąd wydał łagodny wyrok.

- Temu chłopakowi po prostu przeszkadzało to, że mój syn ma ciemny kolor skóry, to była podstawa całego konfliktu - mówi mi Monika, mama dziś już 17-letniego Szymona. Jej syn od urodzenia mieszka w Polsce, jest Polakiem, chodził do polskich szkół, jego językiem jest polski. Mieszka z mamą, wychowywany jest bez ojca.

- Od wczesnych klas podstawówki Gracjan przezywał go rasistowsko, nie chcę już tego powtarzać. Ale od tego się zaczęło. Pewnego dnia Szymon nie wytrzymał i uderzył Gracjana, wybił mu zęba. Od tamtego czasu syn stał się dla niego wrogiem numer jeden - opisuje matka.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny