Sąd skazał sprawców śmiertelnego pobicia podczas Dni Sosnowca w 2024 roku. 28-letni Marcin zmarł w szpitalu.

- My na tych rozprawach czuliśmy się tak, jakby to była nasza wina, że nasz syn nie żyje. Oni po 21. roku życia będą mogli zacząć normalne życie. Nam dziecka już nic nie odda - mówiła w czwartek 9 lipca Grażyna Mizia, która wraz z mężem przyszła na ogłoszenie wyroku dla sprawców pobicia ich syna. Oboje nie mogli powstrzymać łez.

Przypomnijmy, że w czerwcu minęły dwa lata od tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce podczas Dni Sosnowca. 28-letni Marcin Mizia, który na co dzień pracował jako strażnik więzienny i trenował w piłkarskim klubie Spójnia Landek, przyjechał z narzeczoną na imprezę z Jastrzębia-Zdroju.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny