Marcin W. odpowiada przed sądem za spowodowanie śmiertelnego wypadku w Sieroniowicach na DK88, w którym zginęły trzy osoby, w tym sześcioletnie dziecko. Biegły: Ofiary wypadku też złamały przepisy bezpieczeństwa.
- Żałuję, że ta tragedia dotknęła aż tylu ludzi. Chciałbym przeprosić rodziny obu stron i złożyć moje wyrazy współczucia- powie rok po tragedii Marcin W. Wcześniej odmówił składania zeznań, ale przyznał się do winy.
Prokuratura obarcza go winą za śmiertelny wypadek w Sieroniowicach na Opolszczyźnie. Na miejscu zmarły trzy osoby, w tym sześcioletnie dziecko. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
W sierpniu Marcin W. będzie obchodził 29. urodziny. Prawo jazdy zrobił jak większość rówieśników - na osiemnastkę. Nigdy nie miał konfliktów z prawem. Czasem trafił mu się mandat za szybką jazdę: - Zazwyczaj za drobne przekroczenia prędkości, choć zdarzały się też znaczne, powyżej 50 km/h. Myślę, że żaden człowiek nie liczy, ile razy był karany za przekroczenie prędkości. Pamiętam, że w chwili zdarzenia miałem zero punktów karnych - powie Marcin W.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









