Maciej miał 29 lat, na Nowym Świecie spędzał ze znajomymi weekendową noc. Kiedy obcy mężczyzna zaczepił kobiety, stanął w ich obronie. Skończyło się to dla niego tragicznie. Po niemal czterech latach sąd skazał właśnie jego zabójcę.
- Winny - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie Dawida Mirkowskiego. Sąd podkreślił, że zadał ofierze sześć ciosów nożem. Skazał go na 25 lat więzienia. Ma też wypłacić 100 tys. z zadośćuczynienie rodzinie ofiary.
- Zrozumiałem, ale nie zgadzam się z wyrokiem - powiedział Mirkowski.
- Zwykły wiosenny wieczór, ulica Nowy Świat. Oskarżony najpierw udał się do klubu, gdzie przebywał jakiś czas. Zostali wyproszeni ze względu na niestosowne zachowanie. Następnie Mirkowski z kolegami zaczął zaczepiać kobiety. Jedna z nich zwróciła uwagę Maciejowi, że koledzy zachowują się niestosownie - tak sędzia Anna Kuzaj rozpoczęła uzasadnienie wyroku.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











