Dziennikarze zaczęli nachodzić rodziców. Wszyscy chcieli rozmawiać tylko o Sosnowskim: jest winny czy nie. Nikt nie zapytał, jak my się czujemy - mówi siostra zamordowanej Małgorzaty Walczak.

Agnieszka Siuba, siostra Małgorzaty Walczak: - Całą sobotę spędziłam razem z Małgosią. Pojechałyśmy na cmentarz uporządkować groby, potem na zakupy. Byłyśmy z moim ośmioletnim synem, on jej coś opowiadał, ona się głośno zaśmiewała.

Później pomyślałam, że właśnie tak chciała być zapamiętana.

Wieczorem Małgosia z drugą siostrą Moniką i jej koleżanką poprosiły mnie, żebym zawiozła je na dyskotekę Faraon do Lądka. Nie chciało mi się, było bardzo zimno, ale się zgodziłam. Małgosia wyglądała przepięknie. Ona nigdy nie robiła makijażu, a wtedy się pomalowała. Była ubrana jak zwykle skromnie: dżinsy, kozaki, koszulka na ramiączkach, na to czarna koszula haftowana w róże.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.