W restauracji zetknęli się żałobnicy po pośle Prawa i Sprawiedliwości i mieszkańcu Gliwic. - Poczułam się jak w piosence Kazika - mówi pani Anna, która żegnała tu dziadka.

Pani Anna razem z bliskim żegnała dziadka na cmentarzu w Gliwicach. Wcześniej rodzina załatwiła formalności, na niedużą stypę żałobnicy wybrali Restaurację Park Szwajcaria.

- Gdy robiliśmy rezerwację, powiedziano nam, że równoległe w tej sali mogą odbywać się dwie stypy. Sala jest na tyle duża, że nie widzieliśmy w tym problemu. Goście mogli być przecież oddzieleni od siebie parawanami. Wybraliśmy ją, bo z sali jest widok na ogród i dziedziniec restauracji - wyjaśnia pani Anna.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny