Moja rodzina została zaatakowana przez agresywną parę. Wezwani policjanci tylko ucięli sobie z nimi pogawędkę - twierdzi kobieta, która miała paść ofiarą napaści. Policja ma inną wersję.

Była sobota 23 maja, około godz. 21.20. W Pszczynie trwała impreza Daisy Days. To cykliczne święto upamiętniające postać księżnej Daisy Hochberg von Pless. Na trzy dni rynek oraz park zamkowy zamieniły się w pełen kwiatów i instalacji artystycznych ogród. Przyciągnęły gości z całego regionu.

Do naszej redakcji, ale także do policji i burmistrza Pszczyny, dotarł e-mail. "To miało miejsce w okolicy sklepu Żabka. Trwała bardzo duża impreza masowa, na rynek przyjechały osoby z okolicznych miast. Wtedy, wieczorem, doszło do ataku na rodzinę z dziećmi ze strony agresywnej pary znajdującej się pod wpływem alkoholu i prawdopodobnie innych środków odurzających. Początkowo doszło do agresji wobec psa prowadzonego przez rodzinę, a następnie do eskalacji przemocy wobec ludzi" - czytamy w liście.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny