Dziesięciu napastników i sześciu pobitych. Poszkodowani to obcokrajowcy, napastnicy mają zasłonięte twarze, ale krzyczą po polsku: "Czarnuchy, wypier... z miasta!". Kopią, biją pięściami i butelkami. Przechodzą ludzie, przejeżdżają samochody, nikt nie reaguje.
W piątek 19 czerwca w klubie Tropicana na osiedlu Rzochów w Mielcu odbywa się impreza na rozpoczęcia lata. Po północy za konsoletą staje gwiazda wieczoru, Ola Ciupa. Sąsiedzi Tropicany na takie noce, jak ta wyjeżdżają z domu, a ci, którzy muszą zostać, zaciągają rolety i starają się nie wychodzić. Ale nie można nie słyszeć tego, co dzieje się kilkadziesiąt metrów dalej. Impreza odbywa się w namiocie. Jest tak głośno, że nie da się spać. Ściany drżą od basów.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
zdrowie










