W biały dzień grupa pijanych nastolatków zaatakowała czterech 14-latków grających w planszówki w parku w Starej Miłosnej. Jednemu z chłopców grozili nożem, a jego rower pocięli. Mieszkańcy twierdzą, że od miesięcy zgłaszają pobicia, groźby i awantury, ale na patrole czekają bezskutecznie.
Czara goryczy została przelana 30 lipca. W parku za budynkiem poczty u zbiegu ulic. Jeździeckiej i Jana Pawła II w Starej Miłosnej, czterech czternastolatków grało w gry planszowe w parkowej altance. Mimo że altana jest dla wszystkich, to w ostatnim czasie została zawłaszczona przez bandę nastolatków.
Agresorów było pięciu. Byli pod wpływem alkoholu. Na zdjęciach udostępnionych w internecie widać, jak trzymają w dłoniach butelki ze smakową wódką. Najpierw wyzywali chłopców, jeden z chuliganów miał nóż, którym groził 14-letniemu Andriejowi, mówiąc, że chłopak nie przeżyje spotkania z nimi. Potem banda zabrała mu rower. Zwrócili go kilka minut później. Był pocięty i połamany. Siodełko, opony, uchwyty - zostały odcięte od roweru.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








