Żaden z naszej trójki nie czuł się winny, bo mieliśmy świadomość, że za śmierć tego człowieka odpowiada Łukasz. Miesiąc później dokonaliśmy kolejnego napadu - wyjaśnił w sądzie w Rybniku Przemysław B. ps. "Biandżi".

W Sądzie Okręgowym w Rybniku trwaę proces dotyczący zabójstwa Zenona N. z Czuchowa. Mężczyzna zajmował się handlem alkoholem i papierosami, a w śląskim półświatku uchodził za bardzo bogatego. W kwietniu 2005 r. jego ciało znaleziono w domu. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyznę uduszono.

Śledczy ustalili, że do domu N. wtargnęło czterech zamaskowanych mężczyzn. Napastnicy skrępowali pokrzywdzonego, a potem udusili. Splądrowali wszystkie pomieszczenia. Znaleźli niewiele pieniędzy, zabrali też trochę sprzętu elektronicznego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny