Zabił dla rozgłosu, karmiąc się podcastami kryminalnymi - powiedziała prokurator Agnieszka Bernadowicz-Woropaj w mowie końcowej procesu Łukasza K. i zażądała dla mężczyzny dożywocia.

Do zbrodni w Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku, zielonej enklawie Bydgoszczy, doszło dokładnie rok temu. 30 czerwca przypadał wtedy w poniedziałek.

41-letni Łukasz spał w swoim namiocie w pobliżu ulicy Rekreacyjnej, niedaleko pętli tramwajowej. Był bezdomnym z wyboru, choć rodzice namawiali go, by wrócił pod ich dach. Po wyjściu z więzienia pracował dorywczo.

26-letni wówczas Łukasz K., po przeprowadzce z Wrocławia, pomieszkiwał w różnych miejscach. Problemy osobowościowe miał od czasów szkolnych, brał leki. Walczył też z ciężką depresję, którą pogłębiło rozstanie z partnerem. Z powodu psychicznych ułomności dostał nawet rentę.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.