3 lipca 2026, 12:24

Polska szajka oskarżona jest o kradzież kilkudziesięciu a być może nawet setek aut, które trafiały w całości lub w częściach do Polski. SUV-y znikały z ulic Francji i Belgii, a po kilku tygodniach pojawiały się na sprzedaż w Polsce jako pojazdy z legalnego źródła. Tak według śledczych działała zorganizowana grupa przestępcza, której członkowie mieli stworzyć sprawny międzynarodowy proceder obejmujący kradzieże samochodów, fałszowanie ich tożsamości oraz sprzedaż na krajowym rynku.

Fot. CBŚP

Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Radomiu. Według ustaleń Centralnego Biura Śledczego Policji grupa działała od listopada 2022 roku do kwietnia 2024 roku i specjalizowała się w kradzieżach stosunkowo nowych samochodów z Europy Zachodniej. Teraz śledztwo dobiegło końca, a przed sądem stanie 19 osób. Funkcjonariusze odzyskali 52 samochody o łącznej wartości przekraczającej 6,8 mln zł.

Samochody znikały we Francji i Belgii