20 lipca 2026, 10:21
Złodzieje nie chcą już całych samochodów. Rozkradają je na raty. Właśnie obrali sobie nowy cel. Demontaż tej części trwa naprawdę kilka minut i jest bułką z masłem. Kradzież oznacza jednak dla kierowcy koszt naprawy wynoszący nawet 5 tys. zł.
(fot. Daisy Daisy, Shutterstock)
Nowoczesne systemy stały się elementem obowiązkowym w pojazdach. Układ hamujący, w razie wykrycia zagrożenia wypadkiem czy monitorujący jazdę pasem ruchu, nie byłyby jednak w stanie działać bez kamer, czujników, radarów i lidarów. To one pozwalają autu na obserwację sytuacji w czasie jazdy. I to właśnie ten osprzęt staje się teraz ofiarą popularnych kradzieży.
Zobacz wideo Metoda na ducha nie pomogła. Kryminalni zatrzymali podejrzanego o kradzież paliwa







