Polska szajka oskarżona jest o kradzież kilkudziesięciu a być może nawet setek aut, które trafiały w całości lub w częściach do Polski. SUV-y znikały z ulic Francji i Belgii, a po kilku tygodniach pojawiały się na sprzedaż w Polsce jako pojazdy z legalnego źródła. Tak według śledczych działała zorganizowana grupa przestępcza, której członkowie mieli stworzyć sprawny międzynarodowy proceder obejmujący kradzieże samochodów, fałszowanie ich tożsamości oraz sprzedaż na krajowym rynku.

Polska szajka oskarżona jest o kradzież kilkudziesięciu a być może nawet setek aut, które trafiały w całości lub w częściach do Polski. SUV-y znikały z ulic Francji i Belgii, a po…

Do Sądu Okręgowego w Radomiu trafił akt oskarżenia przeciw 19 osobom, które kradły samochody we Francji i Belgii, a następnie sprzedawały w Polsce. Ich ofiarą padł między innymi…