W weekendy przyciąga nawet kilkaset tysięcy ludzi. Nowy Świat miał być salonem Warszawy, a stał się jednym wielkim barem i imprezownią. Maria: - Jest wrzaskliwa klientela, rozbite szkła, wymiociny w bramie.

Czerwcowy wieczór, dochodzi 22. Ze sklepu Świat Alkoholi 24 wychodzi mężczyzna z papierosem. - Sklep zamknięty - ogłasza i zastawia ręką wejście grupie młodzieży. - Zaraz napijecie się w barze - dodaje.

Bo od wprowadzenia w Warszawie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu sklep o godz. 22 zmienia się w bar, ekspedientka za kasą w barmankę, a ceny sklepowe w barowe. W ten sposób legalnie obchodzi się tu ograniczenia. W środku dla gości ustawiono dwa wysokie stoliki z krzesłami.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny