W Polsce o ochronie zdrowia najczęściej rozmawiamy tak: "za mało pieniędzy, za długie kolejki, za mało lekarzy, za mało pielęgniarek". To wszystko prawda. Ale jest jeszcze jedno pytanie, które zadajemy zbyt rzadko: czy pieniądze, które już wydajemy, naprawdę zamieniają się w lepsze zdrowie pacjentów?

Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego pokazała coś ważniejszego niż tylko historię jednego lekarza i jednego szpitala. Miasto Warszawa poinformowało, że po audycie szpital złożył zawiadomienie do prokuratury, a lekarz dokonał korekty 33 faktur i zwrócił 0,5 mln zł. To nie jest wyrok i nie wolno z tego robić publicznego sądu nad człowiekiem. Ale to jest bardzo mocny sygnał ostrzegawczy dla całego systemu.

Bo obywatel ma prawo zapytać: kto pilnuje, ile godzin pracuje lekarz w oddziale ratunkowym? Kto sprawdza, czy osoba zarządzająca tak ważnym miejscem ma odpowiednie doświadczenie? Kto widzi, czy dyżury się nie nakładają? Kto weryfikuje faktury i grafiki, pilnuje bezpieczeństwa pacjentów i jakości leczenia?

skrót wydarzeń dnia

kalendarium