Patologia, która ujawniła się w Warszawskim Szpitalu Południowym, a szybko okazało się, że dotyczy całego systemu ochrony zdrowia, nie wynika z asymetrii informacyjnej, lecz z asymetrii interesów między płatnikiem a świadczeniodawcą.
Powszechnie przyjmuje się, że w usługach medycznych mechanizm rynkowy działa źle, gdyż jest zniekształcany przez asymetrię informacyjną. Chodzi o to, że strony transakcji nie dysponują taką samą wiedzą: lekarz o chorobie, metodach diagnostyki, skuteczności terapii i ryzyku zabiegów wie znacznie więcej niż pacjent. W sklepie konsument może ocenić towar przed zakupem albo szybko sprawdzić, czy był dobry.
W medycynie pacjent często nie wie, czy potrzebuje badania, operacji, leku lub konsultacji specjalistycznej. Musi zaufać lekarzowi, który jest jednocześnie doradcą i dostawcą usługi. To tworzy problem - lekarz powinien działać w interesie pacjenta, ale jest zainteresowany także, a może przede wszystkim, własnymi dochodami, więc zleca dodatkowe badania i analizy, nawet jeśli pacjent ich nie potrzebuje.
kalendarium
Kultura













