Żeby udowodnić, że była molestowana przez ginekologa, Karolina poddała się badaniu wariografem. Ani prokuratorka, ani sędzia i tak jej nie uwierzyły. Dały wiarę lekarzowi, który przekonuje, że to on padł ofiarą byłej pacjentki.
- Lekarz bez uprzedzenia włożył palec do mojej pochwy. Za chwilę wsunął drugi, a potem trzeci. Poruszając nimi, zapytał, czy to boli. Stwierdził, że jego trzy palce mają wielkość penisa, a do seksu trzeba podejść spokojnie i robić długą grę wstępną. Leżałam, jak sparaliżowana, a po wszystkim wybuchnęłam histerycznym śmiechem - opowiada kobieta.
Sierpień 2020 roku, epidemia Covid, padają kolejne rekordy zachorowań i zgonów.
Chwilę wcześniej u Karoliny zdiagnozowano torbiel jajnika. Dziewczyna była przerażona, obawiała się, że to może przekreślić jej szansę na posiadanie dzieci.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












