Kilkadziesiąt tysięcy próbek i szczątki 34 płodów zakopane na prywatnej działce w Lutoryżu - ta sprawa wstrząsnęła Podkarpaciem. Aresztowana patomorfolożka dr Magdalena H. zapowiada współpracę z prokuraturą i chce szczegółowo wyjaśnić okoliczności, które doprowadziły do jednej z najbardziej szokujących spraw ostatnich lat.

Dr Magdalena H. od soboty, 13 czerwca, przebywa w areszcie. Wniosek o zastosowanie tego środka zapobiegawczego złożyła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która przejęła śledztwo w sprawie odpadów medycznych i szczątków ludzkich płodów wykopanych na działce w Lutoryżu.

Nieruchomość należała do niedawna do Magdaleny K., jednak została sprzedana. Nowi właściciele planowali dobudowę tarasu i wynajęli koparkę do prac ziemnych. 10 czerwca br. podczas robót odsłonięto zakopane w ziemi odpady medyczne: bloczki parafinowe z tkankami pobranymi do badań, szkiełka laboratoryjne oraz szczątki ludzkich płodów. Przez kolejne dni policjanci przesiewali każdy centymetr gleby w poszukiwaniu dalszych znalezisk. W działaniach wykorzystano także georadar oraz psy z Polskiego Związku Kynologicznego. W sobotę wieczorem prokurator zdecydował o zakończeniu poszukiwań. W ich wyniku znaleziono kilkadziesiąt tysięcy bloczków parafinowych i szkieł laboratoryjnych oraz szczątki 34 ludzkich płodów.