Kieruje mną troska o Bydgoszcz - mówi Adam Goździewski, który wystąpił z wnioskiem o wygaszenie mandatu radnej z Bydgoskiej Prawicy. - To przykre, że sytuacje losowe wykorzystywane są do gry politycznej - odpowiada Katarzyna Zaczek.
- Odchodzę z klubu Bydgoskiej Prawicy - zakomunikowała w środę 17 czerwca radna Katarzyna Zaczek. Mówiąc do mikrofonu, ściągnęła medyczną maseczkę. Ale to nie choroba, a wniosek o wygaszenie jej mandatu legł u podstaw decyzji ogłoszonej na sesji rady miasta.
Zaczek, jeszcze pod nazwiskiem Siembida (w czasie kadencji rozwiodła się, z czego nie robi tajemnicy), była odkryciem wyborów samorządowych w 2024 r. Wtedy Łukasz Schreiber, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, wystartował wtedy po prezydenturę w Bydgoszczy pod szyldem Bydgoskiej Prawicy. Pod nim stworzył też listy kandydatów na radnych.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












