Od lat w "Wyborczej" śledzimy karierę Mai Chwalińskiej. Dzisiaj oglądając jej uśmiech na paryskich kortach, wart przypomnieć wypowiedź małej dziewczynki, która dopiero zaczynała karierę: "Tenis to szczęście, no. To jest po prostu coś wspaniałego".
Po raz pierwszy o Mai Chwalińskiej "Wyborcza" napisała w październiku 2016 roku, kiedy reprezentacja Polski triumfowała w Fed Cupie juniorek, a Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) grała w trzyosobowej drużynie z Igą Świątek (Legia) i Stefanią Rogozińską-Dzik (także Legia).
W półfinale Polki pokonały faworytki z Rosji, a w finale rozstawione z dwójką Amerykanki. Był to drugi tytuł dla Polski w rozgrywanym od 1985 roku turnieju. Poprzedni w 2005 roku wywalczyły Agnieszka i Urszula Radwańskie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












