- Dostaję bardzo dużo ofert od sponsorów zainteresowanych Mają. To idzie w setki. Spisujemy to wszystko, wracamy do Polski i będziemy się ze wszystkimi spotykać, żeby wybrać najlepsze opcje i jak najlepiej zabezpieczyć Maję - mówi Piotr Szczypka, menedżer Mai Chwalińskiej. Nowa gwiazda polskiego sportu w sobotę została wicemistrzynią Rolanda Garrosa.

Reuters/Łukasz Jachimiak, Sport.pl

- Trzeba będzie na jakiś wyłączyć telefony, bo to wszystko jest miłe i sympatyczne, ale przez ostatnie trzy tygodnie nawet nie było czasu pozbierać myśli – powiedział po finale Rolanda Garrosa Piotr Szczypka i odetchnął. Ale menedżer Mai Chwalińskiej oraz właściciel i prezes klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, gdzie od początku kariery trenuje Maja, tak naprawdę nie może wyłączyć telefonu. Bo ciągle odbiera telefony z biznesowymi propozycjami.

Zobacz wideo Niebywała historia Chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Chwalińska w sobotę przegrała finał Rolanda Garrosa z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Ona po fantastycznym turnieju odpocznie na pewno. W trzy tygodnie rozegrała w Paryżu 10 meczów – trzy w kwalifikacjach i siedem w turnieju głównym. Jako pierwsza w historii French Open ruszając tak wcześnie dotarła aż do finału. Po takiej dawce grania musi się zregenerować.