Dziewczynki coraz częściej doświadczają dojrzewania, gdy wciąż jeszcze czują się dziećmi.

Dziesięcioletnia Zośka dostała miesiączki tydzień po rozpoczęciu czwartej klasy. – Przez wakacje bardzo urosła i przybrała na wadze. Czułam, że to się zbliża, ale gdy przybiegła zapłakana ze szkoły, wpadłam w panikę. Żal mi jej, bo 10 lat to nie jest jeszcze wiek na podpaski i tampony… A ona nawet nie chce słuchać o miesiączce; mówi, że jest głupia i że jej nienawidzi – mówi mama Zosi.

W Polsce średni wiek pierwszej miesiączki (menarche) to około 12 lat. Norma jest jednak szeroka – rozciąga się od 9. do 17. roku życia. Z medycznego punktu widzenia miesiączka u 9- czy 10-latki nie jest więc anomalią. Jednak z perspektywy życia – szkolnej toalety, plecaka, WF-u i komentarzy rówieśników – bywa doświadczeniem, które przychodzi za wcześnie.

Materiał promocyjny

Tylko na Wyborcza.pl