Boli mnie brzuch, nie chcę iść do szkoły - mówi syn Agnieszki, uczeń piątej klasy podstawówki. Tego dnia jest zaplanowana ocena z zachowania: on ma oceniać kolegów, a oni jego.

Agnieszka opowiada też o dziewczynce ze szkoły syna, która jest bardzo dobrą uczennicą, pomaga kolegom i koleżankom, przesyła notatki nieobecnym dzieciom, nie sprawia problemów wychowawczych. A podczas oceny z zachowania okazało się, że część rówieśniczek wystawiła jej bardzo niskie noty.

- Dziewczynka rozpłakała się na środku klasy. Mój syn był zszokowany. Uważa ją za bardzo fajną koleżankę i nie rozumiał, skąd się wzięły te złe oceny - dodaje Agnieszka. I - podobnie jak wielu rodziców - pyta, czy system oceniania zachowania nie poszedł o krok za daleko.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Ogłoszenie Płatne