20 maja 2026, 15:30
Gdy dziewczynka przyszła na świat, lekarze nie mieli żadnych zastrzeżeń. Jej parametry wskazywały, że jest zupełnie zdrowa. Jeden z lekarzy zauważył na jej ciele fioletowe plamki - od tego czasu jej życie było walką, by pokonać 2 rodzaje nowotworu.
Iryna Inshyna/ shutterstock.com
Ciąża Kerri Paton przebiegała bez zarzutu. Gdy Amelia Topas przyszła na świat, jej waga, wzrost oraz wszystkie inne parametry wskazywały na to, że jest w pełni zdrowa. Gdy świeżo upieczona mama trzymała ją po raz pierwszy w ramionach była najszczęśliwsza na świecie. Nie mogła sobie wyobrazić bardziej idealnej córki. Niestety lekarze zauważyli na ciele dziewczynki małe fioletowe plamki. Przystąpili do badań, by jak najszybciej odkryć przyczynę ich pojawienia się.
Lekarze uspokajali, że fioletowe plamki na pewno nie są groźne. Wyniki badań nie pozostawiały wątpliwości












