W albumie rodzinnym jest takie jej zdjęcie z siódmej klasy: siedzi na kolanach mamy i się do niej przytula. A pod okiem ma siniaka.

Przypominamy reportaż, który po raz pierwszy pojawił się w serwisie wysokieobcasy.pl w kwietniu 2024 r.

Była cała procedura bicia. Musiała oprzeć się o krzesło i wypiąć. Jeżeli przewinienie było lżejsze, mogła zostać w ubraniu, jeśli cięższe – dostawała lanie na gołą pupę. Skórzanym paskiem, który czasem był wcześniej moczony, żeby bardziej bolało. Zwykle około dziesięciu razów.

– Mama czy tata? – pytam.

– Bili oboje, ale mama była taka bardziej zaciekła. Potrafiła bić metalową klamrą… – mówi Wanda, rocznik ’74, pedagożka, matka trójki dzieci, i głos jej się załamuje.