Agnieszka, pacjentka jednego z katowickich szpitali opowiada, że po zabiegu usunięcia macicy jej życie zamieniło się w koszmar. Doszło do powikłań, przeszła serię ponownych operacji. - Zostałam nieodwracalnie okaleczona - mówi kobieta.
Pani Agnieszka ma 56 lat, mieszka w okolicach Bielska-Białej. Zdiagnozowano u niej mięśniaka macicy. Bolało tak, że budziła się nawet w środku nocy.
- Od ponad 20 lat jestem pod opieką tej samej ginekolożki. Od dawna sugerowała, że powinnam się poddać operacji usunięcia macicy, bo mięśniak był tak usytuowany, że próba wyłuszczenia go mogłaby doprowadzić do krwotoku - mówi Agnieszka. Kolejni lekarze potwierdzili diagnozę.
Agnieszka przez całe lata nie znajdowała czasu, aby o siebie zadbać. Całą uwagę skupiała na niepełnosprawnym synu, który wymagał stałej opieki. W 2024 roku syn zmarł. Gdy przeżywała żałobę, kobieta postanowiła zadbać o własne zdrowie, tym bardziej że opiekuje się jeszcze rodzicami w podeszłym wieku.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











