Możemy zachwycać się konkursowymi tytułami i snuć rozważania, kto zasługuje na Złotą Palmę, ale nie zmienia to faktu, że Pedro Almodóvar, niezależnie od tego, jaki film pokaże, ma w Cannes swoje specjalne miejsce.

Fani twórczości Pedra Almodóvara nie będą rozczarowani, natomiast ci, którzy konsekwentnie krytykują hiszpańskiego reżysera za ostatnie filmy, będą mieli ku temu kolejną okazję.

Prawda, moim zdaniem, leży gdzieś pośrodku. „Gorzkie święta" to bezpieczny kompromis w dorobku don Pedra. Stoi półkę wyżej niż westernowe „Dziwne ścieżki życia" (2023), ale daleko mu do największych osiągnięć twórcy, jak „Prawo pożądania" (1987), „Wszystko o mojej matce" (1999) czy „Porozmawiaj z nią" (2002).

Kraj

kalendarium