20 maja 2026, 14:22
Wybór placówki edukacyjnej dla dziecka to dla wielu rodziców kluczowa kwestia. Niektórym zależy na wysokim poziomie kształcenia, inni stawiają na kameralną atmosferę i indywidualne podejście do ucznia. Niektórym na drodze do wymarzonej szkoły staje... rejonizacja. "Wynajęłam na miesiąc mieszkanie, bo zależało mi na tym, żeby mój syn trafił do niewielkiej szkoły, nie molochu, obok którego mieszkamy" - wyznaje moja rozmówczyni.
Zoran Zeremski/Shutterstock
Rejonizacja to zasada przypisywania dzieci do konkretnych szkół publicznych na podstawie miejsca zamieszkania. Oznacza to, że każda publiczna szkoła podstawowa ma wyznaczony obszar, czyli tzw. obwód szkolny. Dziecko mieszkające w granicach tego obwodu ma zagwarantowane miejsce w tej placówce. W praktyce oznacza to, że gmina lub miasto określa, które ulice należą do danej szkoły. Ustalając granice, samorządy biorą pod uwagę m.in. liczbę mieszkańców, dostępność placówek i organizację edukacji na danym terenie.
Warto też podkreślić, że jeśli dziecko mieszka w obwodzie danej szkoły, ma pierwszeństwo przyjęcia. Nie oznacza to jednak, że osoby spoza rejonu nie mogą ubiegać się o miejsce w danej placówce. "Bilet wstępu" nie jest jednak pewny i zależy od liczy wolnych miejsc. W praktyce o te trudno w obleganych szkołach.











