Bartosz, po kilku miesiącach od zakupu mieszkania, zorientował się, że poprzedni właściciel ma wgląd do danych, które pozwalają ocenić, czy mieszkańcy są w lokalu, czy może wyjechali na wakacje. Sprawę już rozwiązał, ale teraz ostrzega innych.

Bartosz (imię zmienione) kilka miesięcy temu kupił mieszkanie. Po podpisaniu aktu notarialnego przystąpił do pozostałych formalności, w tym przede wszystkim do przepisania umowy na dostawę prądu.

– Jednym ze standardowych kroków było udanie się do firmy Energa, by powiadomić o zmianie właściciela nieruchomości i podpisać nową umowę – opowiada.

Formalności przebiegły sprawnie, ale niedawno mężczyzna przypomniał sobie o usłudze "Mój Licznik". To udostępniona przez Energę platforma, na której można śledzić zużycie prądu w nieruchomości, odczytywać stan licznika, porównywać zużycie oraz sprawdzać, czy w pełni wykorzystuje się posiadaną grupę taryfową.

kalendarium