Gdy Hubert Hurkacz usiadł nagle w czwartym secie meczu 1/8 finału Wimbledonu, wszyscy na trybunach zamilkli. Wcześniej dwukrotnie leżał na 'przeklętym' dla niego korcie w trakcie spotkania z Niemcem Janem-Lennardem Struffem. Na strachu - niestety - się nie skończyło. Mający problem z dolną partią pleców polski tenisista skreczował przy stanie 6:3, 7:6, 6:7, 5:7, 2:4.

Hubert Hurkacz otrząsnął się z niemocy za pięć dwunasta, podkręcił tempo i wygrał z Tommym Paulem (ATP 25) 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2. Pierwszy raz od pięciu lat, po miesiącach…

Doskonałe wieści z Wimbledonu! Hubert Hurkacz zameldował się w IV rundzie wielkoszlemowego turnieju, pokonując w czterech setach Tommy'ego Paula (4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2). Dzięki…