Hubert Hurkacz przegrał wyczerpujący, prawie czterogodzinny, zażarty bój artylerzystów, mocarzy dysponujących potężnym serwisem - z Niemcem Janem-Lennardem Struffem 6:3, 7:6(5), 6:7(2), 5:7, 2:4. Cierpiał, kilkukrotnie prosił o pomoc fizjoterapeutę. Trwał w meczu, dopóki mógł, ale przegrał z bólem walkę o ćwierćfinał Wimbledonu.

Fot. Toby Melville / REUTERS

Hubert Hurkacz (ATP 96) stoczył bitwę artylerzystów z potężnie zbudowanym i potężnie uderzającym Janem-Lennardem Struffem (ATP 74). Finał był dramatyczny i w pewien sposób przypominający wydarzenia sprzed dwóch lat, z tego samego kortu nr 2.

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

Polski półfinalista z 2021 roku – wracający po koszmarnej kontuzji sprzed dwóch lat, której nabawił się na tym samym korcie - grał w kolejnych setach ze swobodą, z poświęceniem i walecznie. Prowadził już 2-0 w setach, potem przegrał po tie-breaku trzeciego.