Planowanie przestrzenne we Wrocławiu czeka duża zmiana. Magistrat i rada miejska dostali nowe narzędzia, które mogą pomóc w ograniczeniu chaotycznej zabudowy, a deweloperów skłonią do podzielenia się zyskami i współfinansowania miejskich inwestycji. Czy wykorzystają tę szansę?

Radni miejscy, którzy najczęściej głosują bez zmian nad kolejnymi uchwałami wychodzącymi z magistratu, tym razem wprowadzili do planu ogólnego szereg poprawek.

Oprócz skandalicznych poprawek prodeweloperskich - z których na szczęście trzy zostały wycofane, a kolejne trzy odrzucone - przyjęto poprawki, które moim zdaniem poprawiły plan.

Przykład? Na Sołtysowicach maksymalna wysokość zabudowy zmniejszono z 25 do 12 metrów, a zieleń ochroniona. Na placu Grunwaldzkim wnętrza podwórzowe ochroniono przed zabudową, podobnie jak zieleń na Karłowicach. Legendarny już Pałacyk na Przedmieściu Świdnickim i zajezdnia na Popowicach zostały jasno określone jako tereny usługowe, a nie mieszkaniowe.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.