Na jednych osiedlach jednorodzinnych we Wrocławiu będą mogły powstać blokowiska, ale na niektórych nie - radni przystopowali.

Mieszkańcy Kleciny rozważają skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na dopiero co uchwalony przez miejskich radnych Plan Ogólny Wrocławia. Powód? Na etapie konsultacji odrzucono ich licznie wnioski, by w rejonie ul. Dożynkowej zachować zabudowę jednorodzinną. W tym nowym dokumencie określono maksymalną wysokość budynków na 18 m, a to oznacza jedno - jakiś potencjalny inwestor będzie mógł postawić tam blok na sześć kondygnacji.

Ludzie są oburzeni, że ich zdania nikt nie wziął pod uwagę. Inaczej niż na Muchoborze Wielkim. Tam, przy ul. Wańkowicza, plan pierwotnie dopuszczał powstanie blokowiska, ale rani przegłosowali wniosek o zmianę i teren nadal będzie miał charakter zabudowy jednorodzinnej. Tak samo jak przy ul. Krzemienieckiej i Trawowej. W rejonie al. Poprzecznej, ul. Sołysowickiej i ul. Wojaczka najpierw wpisano maksymalną, 25-metrową zabudowę, ale finalnie "ścięto" ją do 12 m.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.