Zakopane nie zdąży uchwalić planów ogólnych miasta do 31 sierpnia, a to oznacza, że w części miasta nie będą wydawane pozwolenia na budowę. Inwestorzy jednak wciąż szukają atrakcyjnych działek pod Tatrami, jedną z nich wystawiono właśnie na sprzedaż za 16 mln zł.

Plany ogólne gminy to obowiązkowy akt prawa miejscowego, który zastąpił dawne studium uwarunkowań. Obejmuje cały obszar gminy i określa, jak można zagospodarować teren. Powinien być gotowy do 31 sierpnia. Już wiadomo, że Zakopane nie dotrzyma tego terminu. Władze miasta uważają, że to nie do końca ich wina.

- Uważam, że bardzo niefortunne było to, że w całej Polsce ustawodawca postanowił ustalić jeden termin dla wprowadzenia planów dla wszystkich gmin. Nagle cała Polska zaczęła starać się o ich przygotowanie. Gmin mamy około 2500. Teraz wszystkie starają się zrobić plany ogólne. A przecież liczba biur projektowych, mogących przygotować takie dokumenty w naszym kraju, jest ograniczona. Więc pojawił się już problem ze znalezieniem wykonawcy planu ogólnego - tłumaczy Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.