Jak udrożnić wjazd do Warszawy od strony Sulejówka przez zakorkowane skrzyżowanie Traktu Brzeskiego? Zajmie się tym firma projektowa z Katowic. Podobne inwestycje stolica szykuje na rogatkach razem z sąsiednimi samorządami jeszcze w innych miejscach.
Do Warszawy wlewa się rzeka samochodów. Średnio 850 tys. w dni robocze. W ciągu dekady liczba ta wzrosła o połowę. Takie zatrważające dane przyniosło Warszawskie Badanie Ruchu 2025. W ratuszu przekonują, że wynika to m.in. z oddania w tym czasie kilku nowych, bezkolizyjnych tras wylotowych. "Budując trasy wjazdowe do Warszawy, robimy dobrze dla spójności terytorialnej kraju, ale to pompuje ogromny ruch do miasta" - mówił jego sekretarz Maciej Fijałkowski.
Jednocześnie są miejsca na rogatkach Warszawy, gdzie tworzą się monstrualne korki, bo wyczerpała się przepustowość jezdni. Największy problem występuje na granicy z Łomiankami (ul. Pułkowa), których burmistrz określił nawet sytuację jako katastrofalną. W planach jest tam buspas, choć nie zanosi się na to, by udało się dotrzymać terminu jego wytyczenia zapowiedzianego na ten rok. Docelowo na początku lat 30. ma powstać nowy odcinek drogi ekspresowej S7 omijający Łomianki.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









