Korki, niebezpieczne manewry i setki wypadków. Wjazd do Nowego Sącza od lat należy do najbardziej problematycznych odcinków dróg w Małopolsce. Teraz drogowcy rozpoczynają przygotowania do budowy nowej dwupasmówki, która rozładuje ruch i poprawi bezpieczeństwo.

21 tysięcy samochodów na dobę. Nie, to nie Kraków, Zakopane ani zakopianka w trakcie długiego weekendu. Takie natężenie ruchu notuje dziś wjazd do Nowego Sącza.

Jeszcze kilkanaście lat temu wielu kierowców kojarzyło tę trasę przede wszystkim z malowniczymi widokami Jeziora Rożnowskiego. Dziś coraz częściej kojarzy się ona z gigantycznymi korkami. W godzinach szczytu samochody ustawiają się w długich kolumnach, a przejazd ostatnich kilometrów przed miastem potrafi zabrać więcej czasu niż pokonanie kilkudziesięciu kilometrów wcześniej.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny