Nie będzie kolejnego pasa ruchu ani spektakularnej przebudowy. Zamiast tego drogowcy chcą zastosować rozwiązanie, które ma sprawić, że zakopianka wreszcie zacznie działać sprawniej. GDDKiA ma już chetnych do przebudowy.
Fot. GDDKiA
Zakopianka od lat jest jedną z najbardziej obciążonych tras w Polsce. W sezonie letnim i zimowym wystarczy drobna kolizja albo wzmożony ruch turystów, by przejazd zamienił się w długie stanie w korku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce to częściowo zmienić, choć nie poprzez budowę kolejnych pasów ruchu. Zamiast tego stawia na rozbudowę sieci dróg lokalnych biegnących równolegle do DK7. Zainteresowanie przygotowaniem projektu okazało się bardzo duże.
Do przetargu zgłosiło się aż 13 firm. Dziesięć ofert dotyczy odcinka między Krakowem a Głogoczowem, a trzy kolejnego fragmentu prowadzącego do Myślenic. Teraz GDDKiA analizuje złożoną dokumentację i wybierze wykonawców, którzy przygotują projekty nowych połączeń.
Zakopianka ma odetchnąć. Mieszkańcy zyskają alternatywę








