Siedem przejazdów przez tory wokół Warszawy do likwidacji - będzie bezpieczniej i znikną korki. Burmistrzyni Ząbek ogłosiła, że powstanie tunel prowadzący do ul. Łodygowej na Zaciszu, ale stołeczni drogowcy są zaskoczeni. Z kolei tunel w Brwinowie zostanie zamknięty do końca roku.

W Warszawie powstają teraz cztery tunele pod torami PKP. Dwa na linii do Siedlec (w Rembertowie i Wesołej) i dwa na linii otwockiej (w Radości i Falenicy). W tych miejscach znikną przejazdy kolejowe. Tak jak w 2025 r., gdy otwarto wiadukt na ul. Chełmżyńskiej, która prowadzi do Ząbek. Od razu znikły tam korki. Wcześniej samochody i miejskie autobusy stały w nich nawet do dziesięciu minut przed opuszczonymi często szlabanami.

W ostatnim czasie udało się zlikwidować takie problematyczne miejsca w kilku punktach warszawskiego węzła kolejowego, m.in. w Sulejówku, Legionowie, Pruszkowie czy Teresinie-Niepokalanowie. Przeciąga się za to rozpoczęcie prac przy tunelu w Celestynowie zapowiadane już w 2021 r. Nie zanosi się też na budowę wiaduktów w Ołtarzewie i Ożarowie Mazowieckim, gdzie pociągi wjeżdżały w tiry, których kierowcy nieprzepisowo przekraczali tory (w jednym z wypadków zginął maszynista Kolei Mazowieckich). Niedawno rządowa spółka Polskie Linie Kolejowe zatwierdziła listę rankingową drugiego etapu "projektu przejazdowego".