Niedoszły "premier z Krakowa", dziś - pszczelarz spod Krosna. "Dzisiaj mam tysiąckrotnie mniej kontaktów z ludźmi niż w czasach polityki, ale są one tysiąc razy lepsze. Chodzę po wsi, gadam z okolicznymi chłopami, to wszystko ma swój rytm i swój sens" - wyznał.

Jan Władysław Rokita, były minister i poseł Platformy Obywatelskiej, gwiazdor komisji śledczej ds. afery Rywina i niedoszły „premier z Krakowa", zaatakował Przemysława Czarnka, PiS-owskiego kandydata na „premiera z Lublina", i zerwał po 13 latach współpracę z tygodnikiem „Sieci". Po czym został zaproszony na grill przez Mateusza Morawieckiego.

Sprzymierzeńcy Osi Zła

Choć latami zmagał się z komornikiem, a Kraków opuścił dla pasieki w podkrośnieńskiej wsi, nie płacze nad własną sytuacją materialną. Gdy jeszcze miał poselską pensję, mówił wszak dziennikarzom, że „jedynym celem wartym zachodu jest szczęśliwe istnienie w wieczności, bo resztę pochłonie śmierć".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.