22 lipca 2026, 08:17

Jan Rokita napisał dosadny komentarz o Przemysławie Czarnku i kryzysie w Prawie i Sprawiedliwości, ale tygodnik "Sieci" odmówił jego publikacji. W efekcie publicysta zakończył trzynastoletnią współpracę z redakcją. Jego tekst opublikowała "Rzeczpospolita".

Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Przemysław Czarnek, wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego na kandydata PiS na premiera, od tygodni prowadzi ofensywę retoryczną wobec Ukrainy. Mówił między innymi, że Kijów znajduje się pod wpływem "ideologii nazistowskiej" i prowadzi wobec Polski "bardzo agresywną" politykę - nie precyzując, na czym ta agresja miałaby polegać. Trzy dni później apelował, by Polacy wypełnili swój "moralny obowiązek krzyczenia" do wszystkich stolic świata o rzekomym ukraińskim nazizmie. Kulminacją było jego zapowiedź z 14 lipca, że jako premier zmusi Europę do zaprzestania jakiegokolwiek finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy.

Dopiero ta ostatnia deklaracja wywołała reakcję prezesa PiS. Jarosław Kaczyński napisał wówczas na portalu X, że pomoc dla Ukrainy jest "bezwzględnie potrzebna" z punktu widzenia polskiej racji stanu i bezpieczeństwa, a sprawa wypowiedzi Czarnka "zostanie wyjaśniona" przez władze partii - nie precyzując, na czym miałoby to wyjaśnienie polegać.