O godzinie 13 z hakiem zostaliśmy hurtowo wyrzuceni z jednej z naszych partyjnych grup na WhatsApp. Nawet nie czekano do wtorku, żeby załatwić wszystko formalnie - mówi poseł Łukasz Kmita. Potwierdza, że jest jedną z osób, które odmówiły podpisania tzw. "lojalki". Z PiS odchodzi też do niedawna jeden z najbliższych współpracowników PiS - Ryszard Terlecki.
Poseł Łukasz Kmita, który jest też szefem krakowskiego okręgu PiS, jeszcze tydzień temu w rozmowie z "Wyborczą" przekonywał, że żadnego rozłamu w partii nie będzie.
- Nie przyjmuję tego do wiadomości. Jestem członkiem stowarzyszenia "Rozwój Plus", ale zamierzam też działać w PiS. Jestem w partii od 20 lat. Nie szukam żadnego pretekstu, żeby ją opuścić. Do 23 lipca jest jeszcze kupa czasu. Jestem przekonany, że kierownictwo partii zmieni jeszcze decyzję - mówił.
Dziś wiadomo już, że politycy PiS dostali ultimatum: albo partia, albo "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego. Drugą z opcji wybrało 30 osób.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











