Niedoszły 'premier z Krakowa', dziś - pszczelarz spod Krosna. 'Dzisiaj mam tysiąckrotnie mniej kontaktów z ludźmi niż w czasach polityki, ale są one tysiąc razy lepsze. Chodzę po wsi, gadam z okolicznymi chłopami, to wszystko ma swój rytm i swój sens' - wyznał.