Była wielka schizma wschodnia, potem zachodnia, teraz będzie piłkarska. UEFA znalazła sojuszników i już nie ustąpi, póki Gianni Infantino będzie na stanowisku szefa FIFA. Szykuje się rozłam. Ani w piłce nożnej, ani w wielu innych dyscyplinach sportu to nic nowego. Dzięki schizmom powstawały nowe sporty albo dokonywały się w nich zmiany, które wcześniej były nie do pomyślenia.

W ostatni poniedziałek UEFA i jej sojusznicy z Ameryki Północnej, Środkowej i Azji utwardzili swoje stanowisko wobec Gianniego Infantino. Żądają od Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej pełnego audytu działań jej szefa w ostatnich latach. Już nie chodzi o nieudany projekt FIFA Forward Enterprise, który miał oddać komercyjne wpływy z mistrzostw świata pod zarząd osobnej spółki. Infantino z pomysłu się wycofał i za niego przeprosił. Nieudany skok na kasę był już jednak tylko kroplą, która przeważyła szalę win Szwajcara i dała pretekst opozycji, by w końcu wyruszyć na wojnę o władzę.

Futbolowa schizma – od tego zaczęła się piłka nożna

Oczywiście, Infantino nie zamierza podać się do dymisji. On też umacnia swoich zwolenników. Może liczyć na kraje Ameryki Południowej, Afrykę oraz Meksyk, który wyłamał się z koalicji państw swojego kontynentu.